Beauty Essence
plenfrjp
Beauty Essence

Alchemia szczęścia

 

 

" To czego nie zrobię dla siebie sama, tego nie zrobi za mnie i dla mnie nikt inny.

 Nikt nie ułoży wyśnionego przeze mnie życia, nikt nie zapewni bezpiecznych nocy i dni, i nikt nie nauczy tego czego nauczyć się mogę  tylko sama. Szacunku dla samej siebie, pochylania się nad tym, co mi w duszy gra i oddzielania miłosnych ziaren od emocjonalnych plew. Wiary we własne siły, odwagi przy wypowiadaniu słowa „nie” i odrobiny szaleństwa na co dzień. Niby takie proste, ale jeśli mimo to przy wypowiadaniu tych słów towarzyszy nam poczucie winy, niepokoju i niepewności, to znaczy, że jeszcze długa droga przed nami.

 Jeszcze nie jesteśmy gotowe do poznania samych siebie. Nadal najbezpieczniej czujemy się, gdy życie każdego ranka wystawia nam alibi na zapłakane noce, beznadziejne spory i radości wielkości łebka od szpilki. Podszyte codziennymi lękami nie żądamy od świata więcej i więcej, ale obywamy się marnymi scenariuszami pisanymi dla nas przez innych.

 I pewnie dlatego zamiast myśleć kategoriami : chcę, pragnę, mam ochotę, pożądam – miesiącami, latami w stosunku do siebie samych używamy tylko jednego polecenia: powinnam.

Sennym marzeniom oddając we władanie wyobrażenia o życiu spełnionym. My, ulepione z samych powinności, nie wymagające od nas ani odwagi decyzji, ani odwagi rozstań, coraz bardziej przypominamy układane przez innych puzle. Z zaprojektowanym na opakowaniu obrazkiem przez innych. To nasza twarz, oczy, usta. Pani zadowolona, Pani gospodarna, Pani niewymagająca, Pani zrezygnowana itd.

Czy to aby rzeczywiście nasze oblicze? A gdzie podział się ten uśmiech w kąciku ust, gdzie niesforny pukiel opadający na czoło? Gdzie? Dobra wiadomość. Ten brakujący kawałek układanki, to właśnie my prawdziwe.

  Bez niego nasz autoportret nie może być skończony. Rozrzućmy więc puzle raz jeszcze i raz jeszcze zastanówmy się, jaki obrazek z własną podobizną, tak naprawdę chciały byśmy ułożyć.

 Ja szczęśliwa? No, nie zawsze…

                                      Ja niezależna ? Tak, ale….

                                                             Ja samodzielna? Oczywiście, tyle że…

                                                                                                         Ja prawdziwa?   Za wszelką cenę… „

                                         m.d.

 

Słowami ulubionej pisarki oddaję to, co czuję i myślę .....    wszystkim Wam.                   Renata Jassowicz

 

 
c 2010 Beauty Essence